sex geschichten masaj salonları sikis pornolar porno seyret
Boxingnews.pl - Boks zawodowy, boks, bokser, Adamek, Michalczewski, Gołota, Włodarczyk - AKTUALNOŚCI


Boxingnews.pl - Najświeższe wiadomości ze świata boksu. Boks zawodowy, boks, bokser, Adamek, Szpilka, Fonfara, Gołota, Włodarczyk

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Karta walk gali Szczecin Boxing Night

28 maja w Szczecinie odbędzie się gala boksu zawodowego pod tytułem "Bad Boys". Hala Azoty Arena gościć będzie zawodników grupy Babilon Promotions o...

Zimnoch: Zapomniałem o walce z Mollo. Celem nadal mistrzostwo świata

Krzysztof Zimnoch (18-1-1, 12 KO) po ostatniej porażce poniesionej z rąk Mike Mollo (21-5-1, 13 KO) powróci na zawodowy ring 28 maja podczas gali bo...

Deontay Wilder: Bałem się, że zabiłem Szpilkę

(Foto: Naoki Fukada) Przygotowujący się do zaplanowanej na 21 maja w Moskwie walki z Aleksandrem Powietkinem (30-1, 22 KO) mistrz świata federacji ...

Canelo: On jest bardzo szybki / Khan: Nadchodzi mój czas

(Foto: Hogan Photos / Golden Boy Promotions) W dniu wczorajszym odbyła się finałowa konferencja prasowa przed zaplanowaną na najbliższą sobotę walk...

Breazeale: Znokautuję go! / Joshua: Traktuję poważnie tę walkę

W dniu wczorajszym pretendent do tytułu mistrza świata Dominic Breazeale (17-0, 15 KO) spotkał się oko w oko z mistrzem świata federacji IBF wagi ci...

  • Karta walk gali Szczecin Boxing Night

    czwartek, 05 maja 2016 17:19
  • Zimnoch: Zapomniałem o walce z Mollo. Celem nadal mistrzostwo świata

    czwartek, 05 maja 2016 16:56
  • Deontay Wilder: Bałem się, że zabiłem Szpilkę

    czwartek, 05 maja 2016 16:13
  • Canelo: On jest bardzo szybki / Khan: Nadchodzi mój czas

    czwartek, 05 maja 2016 08:03
  • Breazeale: Znokautuję go! / Joshua: Traktuję poważnie tę walkę

    czwartek, 05 maja 2016 07:42

Online - Zalogowani

Naszą witrynę przegląda teraz 2046 gości i 1 użytkownik 
  • Marko

AKTUALNOŚCI

Karta walk gali Szczecin Boxing Night

CgqLvoXWwAAB8GC.jpg large

28 maja w Szczecinie odbędzie się gala boksu zawodowego pod tytułem "Bad Boys". Hala Azoty Arena gościć będzie zawodników grupy Babilon Promotions oraz Sferis Knockout Promotions. W walce wieczoru kibice zobaczą w ringu starcie pomiędzy byłym mistrzem świata Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem (50-3-1, 36 KO), a Niemcem Kai Kurzawą (37-4, 25 KO). Ponadto w Szczecinie zaprezentują się miedzy innymi Michał Cieślak (12-0, 8 KO) i Krzysztof Zimnoch (18-1-1, 12 KO).

Pełna karta gali wraz z zestawieniami pojedynków poniżej [TBA=Rywal nieznany]:

13173650 1154059524633958 4053611095264503496 n

Zimnoch: Zapomniałem o walce z Mollo. Celem nadal mistrzostwo świata

DSC00539

Krzysztof Zimnoch (18-1-1, 12 KO) po ostatniej porażce poniesionej z rąk Mike Mollo (21-5-1, 13 KO) powróci na zawodowy ring 28 maja podczas gali boksu zawodowego w Szczecinie, gdzie zmierzy się z doświadczonym Niemcem Konstantinem Airichem (23-16-2, 18 KO). Polski pięściarz w rozmowie z PAP deklaruje, że wymazał już z pamięci ostatnią bolesną porażkę i nadal jego celem pozostaje zdobycie tytułu mistrza świata w kategorii ciężkiej.

"Moje plany i cele się nie zmieniają - chcę w niedalekiej przyszłości dostać szansę boksowania o pas mistrza świata znanej federacji. Jako amator potrafiłem wygrać z obecnym czempionem WBC Deontayem Wilderem, więc radzę sobie w ringu. Wiem także, że najwięcej zależy ode mnie, od mojego przygotowania i zdrowia, a zawsze swoją cegiełkę dołożą również promotorzy. (...) Zapomniałem już o walce z Mollo, dla mnie w ogóle jej nie było. Muszę wymazać ją z pamięci, bo chcę osiągnąć swoje cele w królewskiej kategorii. Najlepsi bokserzy są w moim zasięgu, potrzebuję trzech-czterech zwycięstw i będę mógł rywalizować z absolutną czołówką. Nie ma mowy już o wpadkach. Nie oglądam się za siebie, tylko codziennie ciężko pracuję i z wielkim optymizmem patrzę w przyszłość. Trudności zawsze się pojawią, ale ja muszę je pokonywać." - powiedział w rozmowie z PAP Zimnoch.

Poza Krzysztofem Zimnochem w Szczecinie zaprezentują się także między innymi Krzysztof Włodarczyk i Michał Cieślak.

Deontay Wilder: Bałem się, że zabiłem Szpilkę

Szpilka i Wilder KO

(Foto: Naoki Fukada)

Przygotowujący się do zaplanowanej na 21 maja w Moskwie walki z Aleksandrem Powietkinem (30-1, 22 KO) mistrz świata federacji WBC w kategorii ciężkiej Deontay Wilder (36-0, 35 KO) w obszernej rozmowie z "Przeglądem Sportowym" opowiedział między innymi o pamiętnej walce z naszym Arturem Szpilką (20-1, 15 KO). "Brązowy Bombardier" z Alabamy mówił też oczywiście o czekającym go rosyjskim wyzwaniu i obecnej sytuacji w kategorii ciężkiej.

"Ja w ogóle nie świętowałem. Kiedy wygrywasz wielkie walki, nawet w najbardziej spektakularny sposób, powinieneś zachowywać się tak, jakby nie robiło to na tobie żadnego wrażenia, jakbyś był do tego przyzwyczajony. Oczywiście, że niepokoił mnie stan, w którym znalazł się Szpilka. Przez kilka sekund myślałem, że nie żyje. Wydawało mi się, że nie oddycha. Leżał nieruchomo i nie reagował, gdy próbowano go ocucić. Gdy się ocknął, pomyślałem: „Dzięki Ci, Boże”. Boks to niebezpieczny sport. Jeśli na twoją głowę spadnie bomba, to nie ma mowy, żebyś nie padł. A wyobraź sobie, co się może stać, gdy trafia cię taki potwór jak ja. Bokser zawsze musi dbać o jutro, o kolejne miesiące i lata. Musi liczyć się z nieszczęściem. Mam nadzieję, że ze Szpilką wszystko jest w porządku i cieszy się dobrym zdrowiem. (...) Walka z Powietkinem to wielka odpowiedzialność. Jednak nie ciąży na mnie żadna presja. Nigdy jej nie czuję, gdy przystępuję do bitwy. Nieważne, gdzie mam ją stoczyć. W domu, w innym amerykańskim mieście, w kraju przeciwnika... To będzie ekscytujące! Mamy dobrego rywala, Stany Zjednoczone kontra Rosja. Poważna sprawa. Zamierzam zrobić to, co potrafię najlepiej, a to oznacza, że będzie wielkie widowisko. I oczywiście poszukam nokautu. To jest waga ciężka, mamy czym przyłożyć. Powietkin nigdy nie walczył z bokserem o moich możliwościach. 21 maja dowie się, co to znaczy znaleźć się sam na sam z prawdziwym mistrzem." - powiedział Deontay Wilder.

Cała rozmowa z Deontayem Wilderem w "Przeglądzie Sportowym".

Canelo: On jest bardzo szybki / Khan: Nadchodzi mój czas

CaneloKhanFinalPC Hoganphotos9 720x480

(Foto: Hogan Photos / Golden Boy Promotions)

W dniu wczorajszym odbyła się finałowa konferencja prasowa przed zaplanowaną na najbliższą sobotę walkę pomiędzy mistrzem świata federacji WBC kategorii średniej Saulem "Canelo" Alvarezem (46-1-1, 32 KO), a Amirem “King” Khanem (31-3, 19 KO). Obaj pięściarze są bardzo pewni siebie i zapowiadają swoje zwycięstwo podczas potyczki, która będzie mieć miejsce w Las Vegas. Transmisja gali w nocy z soboty na niedzielę od godz. 3:00 w Polsat Sport.

Amir Khan: Canelo to twardy facet. Jest silny, ale będziemy gotowi na wszystko to, co wniesie on do ringu. To jest powód, dla którego wybrałem ten pojedynek, ponieważ naprawdę wierzę, że mogę wygrać to starcie.  W sobotę zobaczycie w ringu najlepszego Amira Khana. On jest wspaniałym mistrzem i ma ogromne zaufanie w zawodowym boksie, ale teraz nadchodzi mój czas. Moim marzeniem było to, abym stał się uczestnikiem tak wielkiego pojedynku jak ten i do tego odbędzie się on w Las Vegas. Nie mam zamiaru wypuścić tej szansy z rąk. To może być dla mnie i dla Canelo ostatni pojedynek, jeżeli Donald Trump zostanie wybrany na prezydenta.

Canelo Alvarez: Nie mam do powiedzenia wiele więcej, niż to, co już wcześniej powiedziałem. Jesteśmy coraz bliżej tej walki i jestem zadowolony z wykonanej przeze mnie pracy. Wiem co wniesie do ringu Amir Khan. On jest bardzo szybkim, bardzo nieuchwytnym i bardzo sprytnym pięściarzem. Jestem przekonany, że ciężka praca, którą wykonałem podczas przygotowań pozwoli mi złamać go w ringu.



Breazeale: Znokautuję go! / Joshua: Traktuję poważnie tę walkę

Joshua i Bazeleee

W dniu wczorajszym pretendent do tytułu mistrza świata Dominic Breazeale (17-0, 15 KO) spotkał się oko w oko z mistrzem świata federacji IBF wagi ciężkiej Anthony Joshuą (16-0, 16 KO). Wspólną konferencją prasową pięściarze ci rozpoczęli promocję zaplanowanej na 25 czerwca walki, która odbędzie się w Londynie.

Dominic Breazeale podobnie jak obecny mistrz świata, może pochwalić się ogromną ilością pojedynków wygranych przez nokaut. Między innymi z tego powodu Amerykanin zapowiada, że starcie o mistrzowski pas nie potrwa 12 rund, ale skończy się dużo szybciej.

“Nie jestem tu po to, aby zobaczyć jak wyglądać będzie finałowa runda. Nie jestem tu po to, aby usłyszeć jak naszą walkę punktowali sędziowie. Jestem tu, aby znokautować Anthony'ego Joshuę. Czuję ogromną ekscytację tym pojedynkiem. Chciałbym, żeby ten pojedynek odbył się już w najbliższy weekend. Ja jestem zupełnie innym pięściarzem niż Charles Martin. Anthony Joshua zdaje sobie sprawę, że teraz czeka go w ringu walka z bestią. Mam nadzieję, że będzie on gotowy na wojnę, ponieważ nasz pojedynek będzie jak walka psów. On będzie chciał mnie trafić, a ja będę chciał trafić jego. Walkę przegra ten, który pierwszy pozwoli złamać sobie kręgosłup. Charles Martin nie był na taką walkę przygotowany. Zgodził się na niewłaściwy pojedynek w niewłaściwym czasie. Dopiero co zdobył on tytuł i był mocno podekscytowany tym faktem, przez co źle wygrał walkę. Ja nie popełnię tego błędu." - powiedział  Dominic Breazeale.

Pewny siebie przed pierwszą obroną mistrzowskiego pasa jest Anthony Joshua, który kilkadziesiąt godzin temu podpisał umowę z amerykańską telewizją ShowTime. To właśnie ta stacja będzie przez kolejne lata transmitować pojedynki Brytyjczyka i budować jego pozycję w Stanach Zjednoczonych.

“Boks to bardzo twarda szkoła życia. Każda walka może okazać się tą ostatnią, dlatego traktuję ten pojedynek bardzo poważnie. (...) Ja i Breazeale jesteśmy podobni do siebie pod względem ilości walk jakie stoczyliśmy. On będzie czwartym z moich rywali, który wejdzie ze mną do ringu będąc niepokonanym. Potraktuję ten obóz treningowy bardzo poważnie. Będę ciężko trenował każdego dnia w każdej godzinie przez siedem dni w tygodniu." - powiedział Anthony Joshua.



Khan: Dam Canelo lekcję boksu / Canelo: Zobaczy, kto komu ją da

CaneloKhanArrivals Hoganphotos1 720x480

(Foto: Hogan Photos/Golden Boy Promotions)

7 maja podczas gali, która odbędzie się w Las Vegas mistrz świata federacji WBC wagi średniej Saul “Canelo” Alvarez (46-1-1, 32 KO) zmierzy się w ringu z Amirem Khanem (31-3, 19 KO). Pojedynek odbędzie się umownym limicie wagowym, który został ustalony na 155 funtów. W dniu wczorajszym obaj bohaterowie sobotniej gali pojawili się w Las Vegas, aby rozpocząć w ten sposób finałowy tydzień promocji swojej walki.  

Jak ujawniły angielskie media za sobotnią walkę Brytyjczyk otrzyma 13 mln dolarów i wydaje się, że będzie to największa wypłata w jego dotychczasowej karierze. Brytyjczyk jest pewny siebie i zapowiada, że da rywalowi lekcję boksu.

“To wielka walka, a Canelo jest gwiazdą zarówno w Meksyku, jak i w USA. Wiem, że nie jestem faworytem przed tym pojedynek, ale jestem gotowy, aby wygrać to starcie i zabrać tytuł WBC do Anglii. Nie wziąłbym tej walki, jeżelibym w to nie wierzył. Wygrana w walce z Canelo może być jednym z najważniejszych zwycięstw w mojej karierze, ponieważ jest on super gwiazdą, tym bardziej podczas 'Cinco de Mayo'. Trenowałem i pracowałem nad moją szybkością oraz siłą ciosu. Kibice będą zadowoleni z tego, co zobaczą w sobotę. Będę nowym mistrzem świata. Myślę, że niełatwo będzie znokautować Canelo, ale wiem, że mogę dać mu lekcję boksu." - powiedział Amir Khan.

Pewny siebie przed sobotnią walką jest Saul "Canelo" Alvarez, który ostrzega swojego przeciwnika przed zbyt dużą pewnością siebie.

"Jest duża różnica pomiędzy czekaniem, a robieniem czegoś. W sobotę zobaczymy, kto komu da lekcję boksu. Chcę podziękować wszystkim kibicom za wsparcie. Cieszę się, że będę mógł walczyć podczas 'Cinco de Mayo' i mam nadzieję, że w sobotę kibice zobaczą wspaniały show. Trenowałem ciężko, aby być gotowym na 12 rund. Jestem gotowy na każdą z tych rund i jeżeli nadarzy się okazja do znokautowania rywala, to jestem gotowy ją wykorzystać." - powiedział Saul "Canelo" Alvarez.

Przez wiele miesięcy Amir Khan szukał możliwości do spotkania się w ringu z Floydem Mayweathere Jr. Brytyjczyk wierzy, że jeśli wygra z "Canelo" to będący na emeryturze "Money" może złożyć mu ofertę walki.

"Myślę, że walka z Mayweatherem może dojść do skutku, jeżeli pokonam Canelo. Styl robi walkę i ja naprawdę wierzę, że walka z Mayweatherem byłaby łatwiejsza niż z Canelo. Canelo dysponuje dużą siłą fizyczną, a Mayweather woli grać w bokserskie szachy." - powiedział w rozmowie z Sky Sports News HQ pretendent do tytułu Amir Khan.

Transmisja z gali w nocy z soboty na niedzielę od godz. 3:00 w Polsat Sport.



Chisora: Znokautuję go! / Pulev: On może sobie gadać, co chce!

siosiorrr

Kubrat Pulev (22-1, 12 KO) oraz Dereck Chisora (25-5, 17 KO) spotkali się podczas konferencji prasowej promującej ich pojedynek. 7 maja na ringu w Hamburgu obaj pięściarze zmierzą się w walce, której stawką jest eliminator IBF oraz tytuł EBU kategorii ciężkiej. Podczas spotkania twarzą w twarz zrobiło się bardzo gorąco, ponieważ Chisora postanowił zaatakować swojego przeciwnika.

Dereck Chisora: “Nie mam zamiaru się z nim bawić. Koniec z panem przyjemniaczkiem, jestem tu żeby walczyć! Zabiorę Puleva do miejsca, w którym nigdy wcześniej nie był i sprawię, że się podda. On nie jest w stanie pokazać mi czegokolwiek nowego, czego nie widziałem już wcześniej. Ten facet nigdy nie walczył z kimś takim jak ja. Mogę was zapewnić, że on bardzo się denerwuje. Pulev zostanie znokautowany!”

Kubrat Pulev: “W sobotę sprawię mu wielki ból. On nie jest w stanie mnie zastraszyć. On może sobie gadać, co tylko mu się podoba, ale to i tak nie pomoże mu w ringu."

Transmisja z gali w sobotę od godziny 22:30 w telewizji Sat 1.


Antoni Chmielewski nowym rywalem Michała Materli na KSW 35

487KSW35 materla chmielewski www2

Legendarny zawodnik Federacji KSW Antoni Chmielewski (32-14, 5 KO, 18 Sub) idzie za ciosem po marcowej znakomitej wygranej nad Svetlozarem Savovem i już 27 maja na KSW 35 zastąpi Kendalla Grove’a w pojedynku z byłym mistrzem KSW w wadze średniej Michałem Materlą (22-5, 4 KO, 12 Sub).
 
Będzie to pojedynek nie tylko dwóch czołowych Polaków w kategorii do 84 kilogramów, ale również starcie jednych z najbardziej doświadczonych zawodników  KSW. Dla Chmielewskiego będzie to siedemnasta walka dla największej organizacji w Europie, a dla Materli szesnasta.
 
Były judoka powrócił do KSW na cztery dni przed marcową galą KSW 34, zastępując chorego Łukasza Bieńkowskiego. Po krótkiej, ale bardzo energetycznej walce warszawianin pozbawił przytomności mocnego Bułgara efektownym slamem, zdobywając tym samym nagrodę za nokaut wieczoru. Była to szósta wygrana przed czasem reprezentanta Nastula/Okniński Team w ostatnich sześciu występach.
 
Materla powróci do walk, chcąc zmazać szybką grudniową porażkę w starciu z Mamedem Khalidovem. Wcześniej szczecinianin przez ponad trzy lata dzierżył pas mistrza KSW w wadze średniej, broniąc go czterokrotnie m.in. przeciwko Rodneyowi Wallace’owi, Jayowi Silvie i Tomaszowi Drwalowi.
 
Galę KSW 35 w piątek 27 maja można już zamawiać na http://www.KSWTV.com

Walka Ugonoha z Wachem na Polsat Boxing Night?

10606492

Izu Ugonoh (15-0, 12 KO) zakończył swój udział w telewizyjnym show "Taniec z Gwiazdami" i zapowiada, że druga połowa roku ma być już dla niego okresem poświęconym wyłącznie pięściarstwu. Polski zawodnik mówi, że w jego planach jest stoczenie w tym roku trzech pojedynków, w tym oczywiście jednego z nich na kolejnej edycji gali Polsat Boxing Night 5 listopada w Krakowie.

"Cały czas traktowałem udział w tym programie jak odskocznię od boksu i coś, co da mi popularność. Przez cały czas miałem trening bokserski. Teraz to jest kwestia wyłącznie tego, że będę mógł się skupić w stu procentach na tym, aby przygotować formę do kolejnej walki. Jestem przekonany, że jeżeli stoczę w tym roku trzy pojedynki, to na pewno dwa z nich odbędą się w Polsce. Taki był plan, że pierwsza część roku będzie przebiegała pod znakiem Tańca z Gwiazdami. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby udanie powrócić na ring i jak najlepiej wykorzystać drugą część roku." - powiedział w rozmowie z Polsatem Sport Izu.

W poniedziałkowym magazynie "Puncher" emitowanym na antenie Polsatu Sport News poinformowano natomiast, że być może podczas tej imprezy Ugonoh zmierzy się z innym pięściarzem znad Wisły, Mariuszem Wachem (31-2, 17 KO).

"Walka byłaby ciekawa, przyciągnęłaby widzów. Jeden i drugi jest rozpoznawalny. Ja bym bardzo chętnie taki pojedynek zobaczył. Jeżeli Izu chciałby w przyszłym roku walczyć o mistrzostwo świata, to Wach byłby odpowiednim rywalem." - powiedział ekspert Polsatu Sport Andrzej Kostyra.

Póki co jednak, Izu kolejną walkę ma stoczyć na przełomie lipca i sierpnia.

Ortiz nie kończy kariery i chce trzeciej walki z Berto

lortiz i Beerto 3

Victor Ortiz (31-6-2, 24 KO), który w ostatni weekend przegrał przez nokaut w 4 rundzie rewanżową walkę z Andre Berto (31-4, 24 KO) chciałby, aby w niedługim czasie doszło do trzeciej walki tym pięściarzem. Ortiz mocno przeżył sobotnią porażkę, ponieważ pojedynek zaczął się dla niego znakomicie. Już w 2 rundzie Oriz posłał Berto na deski, jednak w 4 rundzie to on sam padał już na matę.

“Byłem bardzo pewny siebie i zamierzałem wygrać ten pojedynek. Obaj zawalczyliśmy dobrze. Ja po prostu nie zauważyłem tego podbródkowego i tyle. Miło byłoby spotkać się w ringu po raz trzeci. Dlaczego nie? Przecież mieliśmy już trzy pojedynki Manny'ego Pacquiao z Timem Bradleyem. Byłoby świetnie, gdyby doszło do niej jak najszybciej. Jestem w świetnej formie. 5 lat temu Berto był dużo bardziej niebezpiecznego niż teraz. To nie był ten sam Berto, ale nadal ma on kowadło w obu pięściach. ” - powiedział po walce Ortiz.

Szanse na trzeci pojedynek Ortiza z Berto wydają się być znikome, ponieważ dziś trzeci pojedynek tych pięściarzy raczej nie zainteresuje milionów fanów na całym świecie. Dodatkowo Andre Berto zapowiedział, że zrobi do w jego mocy, aby spotkać się w ringu z czempionem WBC wagi półśredniej Danny “Swift” Garcią (32-0, 18 KO), który trzyma w swoich rękach tytuł należący przed laty właśnie do niego.

Strona 1 z 2024