Boxingnews.pl - Najświeższe wiadomości ze świata boksu. Boks zawodowy, boks, bokser, Adamek, Gołota, Włodarczyk

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Sulęcki: Proksa będzie stawał się bumem. Ja zacznę tą jego nową karierę!

W dzisiejszym wywiadzie dla portalu BoxingNews.pl, Maciej Sulęcki (18-0) odniósł się do pojawiającego się ostatnio tematu walki z Grzegorzem Proksą ...

Kołodziej: Walka z Lebiediewem o dla mnie wielkie wyzwanie.

Już 27 września podczas gali w Moskwie na ring powróci czołowy polski pięściarz wagi cruiser Paweł Kołodziej (33-0, 18 KO). Pretendent do tytułu WBA...

13 grudnia Cotto ponownie pojawi się w ringu

(Foto: Top Rank) Jak poinformował promotor grupy Top Rank, Bob Arum najbliższy pojedynek obecny mistrz świata federacji WBC wagi średniej Miguel Co...

Kovalev: Do sobotniej walki jestem doskonale przygotowany

(Foto: Larry Levanti/Main Events) W dniu wczorajszym odbyła się finałowa konferencja prasowa przed zaplanowaną na 2 sierpnia walką Siergieja "Krush...

Rios: Sobotnia walka to dla mnie bój o wszystko

(Foto: Chris Farina/Top Rank) W dniu wczorajszym odbyła się finałowa konferencja prasowa przed zaplanowaną na sobotę walką pomiędzy Brandonem Riosem ...

  • Sulęcki: Proksa będzie stawał się bumem. Ja zacznę tą jego nową karierę!

    piątek, 01 sierpnia 2014 14:55
  • Kołodziej: Walka z Lebiediewem o dla mnie wielkie wyzwanie.

    piątek, 01 sierpnia 2014 07:50
  • 13 grudnia Cotto ponownie pojawi się w ringu

    piątek, 01 sierpnia 2014 07:42
  • Kovalev: Do sobotniej walki jestem doskonale przygotowany

    piątek, 01 sierpnia 2014 07:35
  • Rios: Sobotnia walka to dla mnie bój o wszystko

    piątek, 01 sierpnia 2014 07:20

Online

Naszą witrynę przegląda teraz 1441 gości i 1 użytkownik 
  • joker78

Reklama

Licznik

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter

Dziś: Sie 01, 2014

AKTUALNOŚCI

Sulęcki: Proksa będzie stawał się bumem. Ja zacznę tą jego nową karierę!

W dzisiejszym wywiadzie dla portalu BoxingNews.pl, Maciej Sulęcki (18-0) odniósł się do pojawiającego się ostatnio tematu walki z Grzegorzem Proksą (29-3). Kilka dni temu „Nice Super G” w programie „Puncher” powiedział, że chętnie zatańczy w ringu z Sulęckim, ale pod warunkiem, że ta walka odbędzie się w limicie kategorii średniej. „Striczu” natomiast stwierdził, że jest jak najbardziej na tak, ale zaznaczył, że z Proksą może się umówić na limit wagowy 75 kg. Boksujący od niedawna w kategorii super średniej pięściarz jest zdania, że Proksa kiedyś zapowiadał się na świetnego zawodnika, ale teraz będzie się stawał bumem do obijania.

"Grzesiek wyraził chęć walki. Ja z uśmiechem na twarzy przyjąłem tę informację. Wiadomo, że karty w tym temacie rozdaje Polsat i Andrzej Wasilewski. Ja mogę czekać na telefon z Polsatu, a potem rozmawiać na temat walki z Proksą.” - powiedział BoxingNews.pl, Sulęcki.

"W kategorii średniej na pewno walki z Proksą nie będzie. Ja nie chcę na siłę tej walki. Ja chcę z nim walczyć, ale nie muszę. Zwycięstwo nad Proską dużo mi daje, ale nic na siłę. Jeśli Grzesiek postawi warunek, że walka może odbyć się tylko w wadze średniej to taki scenariusz odpada. Ja mogę się umówić z Grześkiem na 75 kg, co na pewno będzie mu odpowiadało." - wyjaśnia odnośnie limitu wagowego.

"Jeśli dojdzie do tej walki to na pewno wyjdę do niej zmobilizowany, a gdy wychodzę zmobilizowany to potrafię wygrywać. Oglądałem walki Grześka i powiem szczerze, że kiedyś to był dobrze zapowiadający się zawodnik. Obecnie Proksa już nie zapowiada się na zawodnika światowej czołówki i powoli będzie on stawał się takim bumem do obijania. A ja zacznę tą jego nową karierę sportową jako buma." - zakończył.

Kołodziej: Walka z Lebiediewem o dla mnie wielkie wyzwanie.

Już 27 września podczas gali w Moskwie na ring powróci czołowy polski pięściarz wagi cruiser Paweł Kołodziej (33-0, 18 KO). Pretendent do tytułu WBA po raz pierwszy stanie przed szansą wywalczenia mistrzowskiego pasa. Rywalem polskiego pięściarza będzie obecny mistrz świata federacji WBA Denis Lebiedew (25-2, 19 KO). Podczas tej samej imprezy kibice zobacza także w ringu starcie czempiona WBC wagi cruiser Krzysztofa Włodarczyka (49-2-1, 35 KO) z Grigory Drozdem (38-1, 27 KO). Obecnie Kołodziej przebywa wraz z kolegami z grupy Sferis Knockout Promotions na obozie przygotowawczym w Zakopanem, gdzie przygotowuje się do starcia z Rosjaninem. Poniżej prezentujemy wywiad z popularnym "Harnasiem", który w rozmowie z naszym portalem opowiedział o wielkim wyzwaniu, jakim będzie dla niego walka z Lebiedewem.

Łukasz Jaczewski/BoxingNews.pl: Pojawiły się informację, że walka z Lebiedewem jest już pewna, ale powiedz jak wygląda sytuacja z Twojej perspektywy, czy podpisałeś już kontrakt?

Paweł Kołodziej: Jeszcze nie podpisałem, bo nie miałem możliwości spotkać z moim promotorem. Wspólnik mojego promotora przebywa jeszcze w Moskwie, ale najważniejsze, że udało się jemu dograć tą walkę, moją i Krzyśka. Promotorzy znają moje oczekiwania finansowe i na pewno się dogadamy. Zresztą chciałbym zaznaczyć, że przy każdej mojej walce, jeżeli chodzi o finanse ja się dogadywałem szybko. Także te wszystkie spekulacje, które na temat mojej agresywności finansowej były w mediach podawane, nie mają nic wspólnego z prawdą.

Ł.J: Czyli możemy założyć, że ta walka jest niemal pewna. Debis Lebiedew - co możesz powiedzieć na jego temat?

P.K: To wielki wojownik, bo tylko takie słowa można powiedzieć o nim po ostatniej walce z Guilermo Jonesem, kiedy z taką drugą głową, napuchniętą całą stroną twarzy on wychodził do kolejnej rundy i kolejne te rundy wygrywał. To niewiarygodne jaki hart ducha on posiada. Wielki mistrz, świetnie technicznie ułożony zawodnik, trzymający wysokie tempo walki. To wielkie wyzwanie sportowe dla mnie, ale tym bardziej wielka radość, że z kimś takim mogę stanąć w ringu.

Ł.J: Gdybyś mógł porównać go do rywali wcześniej wymienianych jako potencjalni przecywnicy dla ciebie: Makabu, Hernandez, Afolabi i Lebiedew, to który z nich jest najmocniejszy?

P.K: Ja bardzo liczyłem na walkę z Hernandezem, długo dochodziłem do siebie po odwołaniu tej walki. Nastawiłem się, podpisałem kontrakt, odbyła się konferencja prasowa w Berlinie i byłem pewien, że ta walka się odbędzie. Strasznie się cieszyłem, bo uważałem go za najlepszego rywala dla mnie. Jak mogę ich porównać? Każdy inaczej boksuje, ale fajnie też, że moja praca nie pójdzie na marne. Te półtorej, prawie dwa miesiąca przygotowań do Hernandeza. Tam pracowałem bardzo dużo nad techniką, jeśli chodzi o mańkuta, bo tam ważne jest chodzenie w lewo i w ogóle koordynacja ruchowa, po ciosach chodzenie w lewo. To dla mnie był na początku mały problem, ale później zacząłem to bardzo szybko łapać i bardzo się cieszę, że to nie będzie zmarnowane.

Ł.J: Jeżeli chodzi o taktykę na ten pojedynek, to wiadomo, że ona będzie jeszcze ustalana. Ale tak na pierwszy rzut oka, to wydaje się, że trzeba będzie wszystko postawić na jedną kartę i znokautować Lebiedewa, bo walczysz na wyjeździe i to on jest mistrzem.

P.K: Postawić wszystko na jedną kartę to na sto procent. Ja zaboksuje w tej walce, tak jak w każdej poprzedniej nie zawalczyłem jeszcze. Tak sobie analizowałem na spokojnie i nigdy w swojej walce nie dałem z siebie wszystkiego. Gdzieś tam techniką i swoimi umiejętnościami to wystarczało, żeby pokonywać rywali, a tutaj na pewno będzie trzeba postawić wszystko na jedną kartę. To jest wóz, albo przewóz.

Ł.J: Przeglądałem informacje na temat warunków fizycznych i widzę pierwszą podstawową różnicę. Masz 15 centymetrów przewagi wzrostu nad Lebiedewem. To może robić przewagę…

P.K: Oczywiście, zwłaszcza, że ja na pewno będę dobrze ustawiony, korzystnie dla mnie, a nie dla Lebiedewa. I to będzie dla niego ogromny problem i będzie musiał mnie sięgać. Taktyka będzie bardzo skrupulatnie przygotowywana, będę się jej trzymał i ją realizował. Ale zrobię też coś więcej, będę musiał dać z siebie coś więcej niż zawsze.

Ł.J: Porażki Lebiedewa, to w walkach z Huckiem i Jonesem. Porażkę z Panamczykiem można tak pół na pół traktować, bo on nie czysto postępował, ale powiedz czy Ty w jakiś sposób będziesz czerpał wiedzę z tych walk, żeby odkryć jego słabe strony?

13 grudnia Cotto ponownie pojawi się w ringu

(Foto: Top Rank)

Jak poinformował promotor grupy Top Rank, Bob Arum najbliższy pojedynek obecny mistrz świata federacji WBC wagi średniej Miguel Cotto stoczy 13 grudnia podczas gali, która odbędzie się w nowojorskiej hali Madison Square Garden. Nazwisko rywala, z którym tego dnia zmierzy się w ringu Cotto kibice poznać mają pod koniec przyszłego tygodnia.

"13 grudnia Cotto wróci na zawodowy ringu podczas gali, która odbędzie się w MSG. Todd (duBoef) ma spotkać się z Cotto w przyszłym tygodniu i wtedy wybiorą dla niego rywala." - powiedział BoxingScene.com, Arum.

Arum potwierdził, że najbliższym rywalem Cotto na pewno nie będzie Saul 'Canelo' Alvarez.

"Canelo nie jest brany jako opcja na grudniową galę, ale nie wykluczamy, że w maju przyszłego roku zmierzy się on z Cotto." - powiedział Arum.

Kovalev: Do sobotniej walki jestem doskonale przygotowany

(Foto: Larry Levanti/Main Events)

W dniu wczorajszym odbyła się finałowa konferencja prasowa przed zaplanowaną na 2 sierpnia walką Siergieja "Krusher" Kowaliewa (24-0-1, 22 KO) z Blakem "Il Capo" Caparello (19-0-1, 6 KO). Kovalev będzie w tym pojedynku bronił tytułu federacji WBO wagi półciężkiej, który obecnie posiada.

Sergey Kovalev: "Jestem do tej walki przygotowany tak samo dobrze jak do każdej innej. Nie jestem zbyt dobrym mówcą, ja jestem wojownikiem. W sobotę chcę zanotować kolejne zwycięstwo w ringu."

Rios: Sobotnia walka to dla mnie bój o wszystko


(Foto: Chris Farina/Top Rank)

W dniu wczorajszym odbyła się finałowa konferencja prasowa przed zaplanowaną na sobotę walką pomiędzy Brandonem Riosem (31-2-1, 22 KO), a Diego Chavesem (23-1, 19 KO). Pojedynek ten będzie głównym wydarzeniem wieczoru podczas organizowanej przez grupę Top Rank imprezy, która odbędzie się w Las Vegas.

Brandon Rios: Mamy zamiar dać kibicom to, czego oczekują. Zobaczą małą wojnę w ringu i niesamowitą walkę. Wiem, że mój przeciwnik dysponuje naprawdę silnym uderzeniem, jednak ja także posiadam mocny cios. Jesteśmy gotowi na 100% do tego pojedynku i zdaję sobie sprawę, że dla mnie ta walka to starcie o śmierć lub życie w zawodowym boksie.

Ważenie przed ESPN FNF: Dirrell i Campillo wracają na ring

(Foto: Goossen Promotions)

W dniu wczorajszym odbyło się oficjalne ważenie przed kolejną galą z serii ESPN Friday Night Fights. Podczas imprezy, która odbędzie się w waszyngtonie kibice zobaczą w ringu kilka ciekawych konfrontacji.

W zakontraktowanej na 12 rund walce wieczoru w ringu zmierzą się niepokonany półciężki Thomas "Top Dog" Williams Jr. oraz były mistrz świata Gabriel "El Chico Guapo" Campillo. Podczas tej imprezy na ring powróci także były uczestnik turnieju "Super Six", Andre Dirrell, który skrzyżuje rękawice z Vladine Biosse.

Poniżej prezentujemy pełne wyniki ważenia:

Thomas Williams Jr. 175 vs. Gabriel Campillo 174.8
Andre Dirrell 172 vs. Vladine Biosse 172
Juan Carlos Rojas 162 vs. Immanuel Aleem 162.6
Marcello Gallardo 125.8 vs. Juan Funez 125.8
Epifanio Mendoza 198 vs. Jordan Shimmell 198.6
Hector Lopez 132 vs. Gervonta Davis 132.4
Joaquin Chavez 135 vs. Luis Cruz 133.4
David Grayton 147.4 vs. Eddie Cordova 148
Guadalupe Hudgens 132.8 vs. Leduan Barthelemy 129.2
Milton Nunez 161.3 vs. Wilky Campfort 157.6
Wale Omotoso 148 vs. Eduardo Flores 148.2
Phillip Jackson-Benson 179.6 vs. Thomas Hanshaw 180.6

images/stories/tua/campilo.jpg

Oficjalnie: Broner i Matthysse zawalczą w Cincinnati

Jak oficjalnie potwierdziła grupa Golden Boy Promotions były mistrz świata Adrien “The Problem” Broner kolejną walkę stoczy 6 września podczas gali, która odbędzie się w U.S. Bank Arena w Cincinnati. Dla Bronera powrót na ring w swoim rodzinnym mieście ma być dodatkową motywacją do tego, aby lepiej przygotować się do najbliższego starcia. Rywalem Bronera będzie Emmanuel “Tranzformer” Taylor.

Podczas tej samej gali kibice zobaczą także w ringu Lucasa “La Máquina” Matthysse, który będzie konfrontował się z niepokonanym Roberto Ortizem. Kibice z zadowoleniem przyjmą także informację o tym, że podczas tej imprezy na ring powróci były mistrz świata wagi półśredniej Andre Berto (28-3, 22 KO).

“Zawsze dobrze jest walczyć u siebie. Na pewno nie zawiodę kibiców z Cincinnati. Dopilnuję tego, aby dać kibicom dobre show. Taylor to młody i utalentowany pięściarz, jednak nie poradzi sobie z ze mną podczas tej walki." - powiedział Broner.

“To najważniejsza walka w mojej karierze i zrobię wszystko, aby tę szanse wykorzystać. Wielogodzinne treningi na sali treningowej pozwoliły mi dojść do miejsca, w którym teraz się znajduję. Nie mogę doczekać się tej walki.” - powiedział Taylor.

Lamont Peterson: Wielu nie docenia mojego przeciwnika

(Foto: Delane Rouse – Hoganphotos/Golden Boy)

Mistrz świata federacji IBF wagi junior półśredniej Lamont Peterson (32-2-1, 16 KO) pojawił się wczoraj w Headbangers Gym w Waszyngtonie, aby zaprezentować swoje przygotowanie przez powrotem na ring. Podczas otwartego dla mediów treningu medialnego Peterson miał okazję porozmawiać z dziennikarzami na temat swojego najbliższego rywala, którym będzie Edgar “El Chamaco” Santana (29-4, 20 KO). Pojedynek pomiędzy Petersonem, a Santaną odbędzie się 8 sierpnia na Brooklynie. 

“Spodziewam się, że zobaczycie w ringu najlepiej przygotowanego w karierze Petersona. Za każdym razem staram się przygotować do walki jeszcze lepiej. Moim celem zawsze jest coraz lepsze przygotowywanie się do kolejnych walk, dlatego też 9 sierpnia w ringu pojawi się wspaniale przygotowany Lamont Peterson. Widziałem kilka walka mojego przeciwnika i mogę powiedzieć, że potrafi on walczyć. Wielu ludzi nie zna Santany i sądzi, że nie zasługuje on na walkę o tytuł. On utrzymuje się w czołówce od dawna i wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy jak trudno jest utrzymać swoją pozycję przez długi czas. On nigdy wcześniej nie dostał walki o mistrzowski pas. Cieszę się, że teraz będzie mógł otrzymać taką szansę, ponieważ wiem, że potrafi on walczyć." - powiedział Peterson.


Krzysztof "Skorpion" Cieślak kończy karierę bokserską!

 

Krzysztof Cieślak (22-5, 7 KO) odwołał swoją walkę z Krzysztofem Szotem i zdecydował się zakończyć karierę bokserską. Popularny „Skorpion” podjął taką decyzję w związku z kłopotami neurologicznymi. Walczący zawsze do ostatniego tchu zawodnik ma za sobą kilka wypadków, w tym jeden bardzo ciężki – motocyklowy. To obrażenia z tych wypadków, a najbardziej z tego motocyklowego są winne kłopotów ze zdrowiem Cieślaka, doznał on pęknięcia czaski. Po przerwie wrócił na zawodowe ringi, ale od jakiegoś czasu jego organizm nie funkcjonował tak jak powinien. Skontaktowaliśmy się z Cieślakiem, aby dowiedzieć się od niego czegoś więcej na temat tej jakby nie patrzeć niespodziewanej decyzji. O to, co nam powiedział:

„Dla mnie, to również jest szok, trudna sytuacja. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, jestem załamany. Nie wyobrażam sobie życia bez boksu. Co prawda myślałem już wcześniej, że chyba czas powoli kończyć, ale nie spodziewałem się, że nastąpi to tak szybko.” – mówi Cieślak.

„O swoich problemach mówiłem menadżerowi, że nie jest tak jak dawniej. Pojawił się też problem w mojej psychice, bo zacząłem się trochę bać, nie czułem się pewnie w ringu. Do walki z Szotem trenowałem naprawdę ciężko i wszystko było dobrze. Ale przyszły sparingi i pojawiły się kłopoty. Zdarzały mi się zawroty głowy i miałem problemy z równowagą. Czułem się źle,  a w nocy nie mogłem spać. Była też taka sytuacja, że biegnąc spojrzałem do góry, to traciłem równowagę. Wiedziałem, że nie jest dobrze.” – tłumaczy.

„Moje problemy zaczęły się od wypadku. Jadąc dużą prędkością, jak spadłem z motoru, uderzyłem głową o asfalt. To cud, że żyję. W ringu zawsze dawałem z siebie wszystko i mam nadzieję, że kibice o tym wiedzą, moja walka z Krasnopolskim była niesamowita. Podczas walki w Arłamowie z Chacygowem było naprawdę źle, byłem bliski porażki, nie czułem się sobą. Całe szczęście, że rywal był słabo przygotowany. Ciosy jakie przyjąłem nie były mocne, a ja odczuwałem je bardzo. Nie wiem co dalej, chciałbym pozostać przy boksie. Mam papiery trenerskie i mam nadzieję, że będę mógł się tym zająć. Naprawdę chciałbym tego, bo chce zostać przy boksie. Przepraszam kibiców za tą sytuację i pozdrawiam wszystkich serdecznie.” – kończy załamany Krzysztof Cieślak.

W najbliższych dniach opublikujemy materiał z przygotowań „Skorpiona”, ponieważ mieliśmy okazję towarzyszyć mu w czasie jego jak się okazuje ostatnich treningów do walki.

W imieniu całej redakcji życzymy wszystkiego dobrego, znalezienia zajęcia, które będzie rekompensowało Krzyśkowi brak aktywności bokserskiej, a przede wszystkim dużo zdrowia!

Międzyzdroje Seaside Boxing Show VI

http://boxingnews.pl/images/stories/Babilonski/glaz%20vs%20bryant.jpg

16 sierpnia w Międzyzdrojach odbędzie się szósta edycja Seaside Boxing Show, jednej z najbardziej charakterystycznych gal bokserskich organizowanych na polskiej ziemi. Główną atrakcją imprezy przygotowywanej przez grupy Babilon Promotion oraz Sferis KnockOut Promotions będzie walka Pawła Głażewskiego (22-2, 5 KO) oraz byłego pretendenta do tytułu mistrzowskiego IBO wagi półciężkiej Rownlanda Bryanta (18-3, 12 KO).

Wygrana nad Amerykaninem będzie dla 31-letniego pięściarza z Białegostoku dużym krokiem w kierunku walk o prestiżowe tytuły. Popularny "Głaz", który dwa lata temu zdaniem wielu ekspertów niesłusznie przegrał na punkty z legendarnym Royem Jonesem Jr, wie że w przypadku porażki, będzie mógł zapomnieć o wymarzonym pasie mistrza świata. Bryant do występu nad polskim morzem przygotowywał się, sparując m.in. z jednym z najlepszych pięściarzy globu bez podziału na kategorie wagowe Giennadijem Gołowkinem.

Na ringowych deskach Amfiteatru w Międzyzdrojach przed najpoważniejszym testem w zawodowej karierze stanie także boksujący w kategorii lekkiej Michał Chudecki (9-0-1, 3 KO), który na dystansie dziesięciu rund zmierzy się ze specjalistą od sprawiania niespodzianek Felixem Lorą (18-11-5, 9 KO). Pięściarz z Dominikany gościł w Polsce już czterokrotnie, notując trzy wygrane i jeden remis. Chudecki ma szansę zostać pierwszym Polakiem, któremu uda się poskromić nieprzewidywalnego Lorę.

Przed kibicami, którzy co roku w komplecie wypełniają trybuny Amfiteatru, zaprezentują się także m.in. były młodzieżowy mistrz świata kategorii super piórkowej Krzysztof Cieślak, świetnie zapowiadający się pięściarz wagi półśredniej Przemysław Runowski oraz debiutujący na polskich ringach zawodnik kategorii ciężkiej Benjamin Wrótniak, który wszystkie dotychczasowe walki stoczył w Australii. Miejscowych sympatyków szermierki na pięści na pewno ucieszy debiut na zawodowych ringach pochodzącego ze Szczecina Tomasza Króla, urodzonego w roku 1986 zawodnika, który zdobywał kolejno mistrzostwo Polski młodzików, dwukrotnie kadetów, Juniorów oraz Młodzieżowców. Był reprezentantem kraju. Stoczył 181 amatorskich walk z których przegrał zaledwie 24. Boksuje z odwrotnej pozycji, jest doskonale wyszkolony technicznie pod czujnym okiem swojego ojca i trenera Edwarda Króla .

Bilety na galę w cenie od 30 zł można nabyć na portalu www.ebilet.pl. Transmisja Seaside Boxing Show VI w kanałach Polsat Sport oraz Polsat.

Włodarczyk i Kołodziej powalczą w Rosji o tytuły mistrzów świata

Jak informuje „Super Express” (se.pl) już  27 września w Moskwie, aż dwóch Polaków będzie walczyć z Rosjanami o mistrzostwo świata w boksie: Krzysztof Włodarczyk (33 l.) z Grigorijem Drozdem o pas WBC kategorii w junior ciężkiej, Denis Lebiediew z Pawłem Kołodziejem (34 l.) o pas czempiona WBA (też waga junior ciężka). W rozmowie z Andrzejem Kostyrą promotor grupy Sferis Knockout Promotions, Piotr Werner poinformował, że po wielu godzinach negocjacji udało mu się porozumieć z rosyjskimi promotorami.

„Mija właśnie 10 godzin 10 minut pertraktacji. Siedzę przy stole i garb już mi rośnie. Ale doprowadziłem negocjacje do szczęśliwego końca. Najtrudniej było ustalić kolejność walk. My chcieliśmy, by walką wieczoru było starcie Lebiediew – Kołodziej, oni Włodarczyk – Drozd. Argumentowali, że mają już kontrakt z telewizją w tej sprawie. Po konsultacjach z trenerem Łapinem ustąpiliśmy. Także o 21: 00 czasu moskiewskiego powalczy Kołodziej, a o 23: 00 Włodarczyk.” powiedział w rozmowie z „Super Expressem”, Piotr Werner.

Duva: Hopkins preferowanym rywalem dla Kovaleva

2 sierpnia Sergiej Kowaliew stanie w ringu naprzeciw Blake'a Caparello. Jak twierdzi jego promotorka Kathy Duva obecny mistrz świata federacji WBO chce być bardzo aktywny i toczyć jak najwięcej pojedynków. Duva zapowiada, że jeśli Kowaliew wygra najbliższą walkę to najprawdopodobniej kolejny pojedynek stoczy jeszcze pod koniec tego roku.

“Sergiej musi być zajęty i często bronić tytułu, a przy okazji zarabiać pieniądze. To jest to czego ten pięściarz chce. On chce być aktywnym czempionem i toczyć wiele obron mistrzowskiego tytułu. Po najbliższej walce będzie on  chciał pojawić się w ringu jeszcze raz pod koniec tego roku. Telewizja HBO wyznaczyła mu trzy terminy walk na ten rok. To jest coś szalonego. Nie wiemy co będzie pod koniec roku, ale jeśli Sergiej chce być aktywny to musi wygrywać kolejne walki." - powiedziała Kathy Duva.

Od wielu lat kibice boksu czekają na wielkie unifikacyjne pojedynki. Coraz bliżej organizacji takiej walki jest grupa Main Events, która chciałby skonfrontować w ringu mistrza świata federacji WBO Sergieja Kowaliewa oraz czempiona federacji IBF/WBA wagi półciężkiej Bernarda Hopkinsa.

“Przede wszystkim jeśli jesteś Bernardem Holkinsem to nie obawiasz się walki z żadnym z pięściarzy. Na pewno nie będziemy zastanawiali się nad organizacją walki z pięściarzem, który wiemy, że i tak nie podpisze kontraktu na walkę z Kowaliewem. Oczywiście chciałabym walki Kowaliewa z Hopkinsem. Walka ze Stevensonem na dzień dzisiejszy jest niemożliwa. On sam wylogował się z tej gry. On dokonał wyboru (podpisując kontrakt z konkurencyjną stacją) i teraz będzie musiał z tym żyć." - powiedziała Duva.

Maidana: Broner bije dużo silniej niż Mayweather

Były mistrz świata Marcos Maidana, który 13 września po raz drugi w karierze spotka się w ringu z Floydem “Money” Mayweatherem twierdzi, że siła ciosu jego najbliższego rywala jest mocno przeceniania przez kibiców i ekspertów tego sportu. Maidana, który na koncie ma zwycięstwo nad przyjacielem Floyda, Adrienem Bronerem twierdzi, że popularny "The Problem" bije dużo silniej, niż najlepszy pięściarz świata.

“Uważam, że Broner jest silniejszy niż Mayweather i uderza dużo mocniej niż on. Jednak Mayweather jest bardziej elastycznym pięściarzem i dużo lepiej porusza się w ringu. Uważam, że Broner czuje się dużo bardziej silniejszy fizycznie od Floyda. Broner i Mayweather mają podobny styl jeśli chodzi o defensywę. Różnica między nimi jest taka, że Broner lubi atakować, natomiast Floyd skupia się na tym, aby cały czas być w ruchu." - powiedział BoxingScene.com, Maidana.

Betsafe jako pierwszy z kursami na walkę Adamek – Szpilka

Pojedynek Tomasza Adamka z Arturem Szpilką będzie główną atrakcją trzeciej edycji gali Polsat Boxing Night, organizowanej w Krakowie i transmitowanej przez Polsat w systemie Pay-per-view. Przedsięwzięcie odbędzie się dopiero 8-glistopada, ale Betsafe już teraz udostępnia kursy na to zdarzenie i zachęca Graczy do stawiania na swoich faworytów. Większe szanse na końcowy sukces przypisuje się oczywiście 37-letniemu byłemu czempionowi globu.

To właśnie Betsafe jako pierwszy w Polsce udostępnił kursy na tę walkę. Stawiając na Tomasza Adamka będzie można liczyć na przelicznik równy (1,42), natomiast w przypadku zwycięstwa dwanaście lat młodszego pięściarza z Wieliczki otrzymamy (2,95). Oczywiście znacząco wskazuje nam to faworyzowanego boksera. Dla byłego mistrza wag półciężkiej i junior ciężkiej cały ten pojedynek będzie… prosty: - To będzie dla niego surowa nauczka. Obnażę go. Gdyby dla Szpilki liczyły się względy sportowe, to by z mną nie walczył, bo wiadomo jak to się dla niego skończy. To jego skok na kasę.

Czy pewny siebie Adamek przekona Typerów Betsafe? Czy również oni mogą liczyć na taki skok na dużą gotówkę? Przekonamy się o tym dopiero w listopadzie, już teraz warto jednak analizować powstałe kursy (również ten na remis, który wynosi aktualnie 27,00) i sytuację wokół dwóch polskich zawodników.

Tomasz Adamek na zawodowych ringach stoczył aż 49 zwycięskich walk, 29 razy wygrywając przed czasem. Ma też na koncie 3 porażki, w tym ostatnią, z Wiaczesławem Głazkowem. Bilans Artura Szpilki to natomiast 16 zwycięstw (12 nokautów) i tylko 1 przegrana, którą poniósł z Bryantem Jenningsem. Dla nich obu będzie to zatem szansa na rekompensatę. Dla pozostałych, będzie to natomiast szansa na wysokie wygrane.

Pełna oferta Betsafe – w tym Zakłady Sportowe, Kasyno i Poker – dostępna bezpośrednio na stronie https://www.betsafe.com/pl.

Strona 1 z 1376