Boxingnews.pl - Najświeższe wiadomości ze świata boksu. Boks zawodowy, boks, bokser, Adamek, Szpilka, Fonfara, Gołota, Włodarczyk

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Saunders kontuzjowany, walka z Lee znów przełożona!

Mistrz świata federacji WBO kategorii średniej Andy Lee (34-2-1, 24 KO) nie pojawi się w ringu podczas planowanej na 10 października walki. Irlandcz...

De La Hoya: Lemieux znokautuje Gołowkina w 5 rundzie

Oscar De La Hoya spodziewa się, że mistrz świata federacji IBF kategorii średniej David Lemieux (34-2, 31 KO) szybko poradzi sobie w walce z czempio...

De La Hoya: Walka Cotto-Canelo może sprzedać 2 mln PPV

Prezes grupy Golden Boy Promotions, Oscar De La Hoya uważa, że pojedynek pomiędzy mistrzem świata federacji WBC kategorii średniej Miguel Cotto (40-...

Mayweather: Berto wchodzi do ringu, aby walczyć

Najlepszy pięściarz świata Floyd Mayweather jest zadowolony z faktu, iż w ostatniej w karierze walce zmierzy się w ringu z Andre Berto. Mistrz świat...

Federacja KSW wprowadza łokcie od KSW 32: Road to Wembley

Pierwsza historyczna gala KSW poza granicami Polski będzie wyjątkowa jeszcze z jednego powodu. Po raz pierwszy w historii zasady walki Federacji KSW...

  • Saunders kontuzjowany, walka z Lee znów przełożona!

    wtorek, 01 września 2015 19:23
  • De La Hoya: Lemieux znokautuje Gołowkina w 5 rundzie

    wtorek, 01 września 2015 08:27
  • De La Hoya: Walka Cotto-Canelo może sprzedać 2 mln PPV

    wtorek, 01 września 2015 08:13
  • Mayweather: Berto wchodzi do ringu, aby walczyć

    wtorek, 01 września 2015 07:35
  • Federacja KSW wprowadza łokcie od KSW 32: Road to Wembley

    wtorek, 01 września 2015 07:14

Online - Zalogowani

Naszą witrynę przegląda teraz 950 gości 

AKTUALNOŚCI

Saunders kontuzjowany, walka z Lee znów przełożona!

Leee vs Saunders

Mistrz świata federacji WBO kategorii średniej Andy Lee (34-2-1, 24 KO) nie pojawi się w ringu podczas planowanej na 10 października walki. Irlandczyk miał tego dnia walczyć z Billy Joe Saundersem (22-0, 12 KO), jednak jego rywal doznał kontuzji podczas ostatniego sparingu, która wyklucza możliwość stoczenia przez niego walki w wyznaczonym wcześniej terminie.

Starcie pomiędzy tymi pięściarzami zostanie przełożone już po raz drugi. Pierwotnie mieli oni spotkać się w ringu podczas wrześniowej gali, która miała odbyć się na stadionie Manchester Arena. Pojedynek został jednak przesunięty na 10 października, ponieważ Lee złapał wirusa, który uniemożliwił mu przez jakiś czas uczestnictwo w przygotowaniach. Teraz kontuzji doznał jego rywal przez co pięściarz będą musieli ustalić nową datę tego pojedynku.

De La Hoya: Lemieux znokautuje Gołowkina w 5 rundzie

Lemuix

Oscar De La Hoya spodziewa się, że mistrz świata federacji IBF kategorii średniej David Lemieux (34-2, 31 KO) szybko poradzi sobie w walce z czempionem federacji IBO/WBA wagi średniej Giennadijem Gołowkinem (33-0, 30 KO). Pięściarze ci spotkają się w ringu podczas zaplanowanej na 17 października gali, która odbędzie się w Nowym Jorku. De La Hoya uważa, że także zaplanowana na 21 listopada walka pomiędzy mistrzem świata federacji WBC wagi średniej Miguelem Cotto, a Saulem "Canelo" Alvalezem nie potrwa dłużej niż 10 rund.

“Uważam, że obydwie walki [Canelo vs. Cotto i Gołowkin vs. Lemieux] będą spektakularnymi pojedynkami. Różnica między nimi jest taka, że jedna z nich będzie dłuższa niż druga. Walka Gołowkina z Lemieux potrwa 3, 4 lub 5 rund, a potem Lemieux znokautuje Gołowkina. Walka Cotto-Canelo może potrwać 8, 9 lub 10 rund i myślę, że Canelo ją wygra.” - powiedział Fighthub, De La Hoya.

De La Hoya: Walka Cotto-Canelo może sprzedać 2 mln PPV

Canelo vs Cotto FtoF2

Prezes grupy Golden Boy Promotions, Oscar De La Hoya uważa, że pojedynek pomiędzy mistrzem świata federacji WBC kategorii średniej Miguel Cotto (40-4, 33 KO) a Saulem “Canelo” Alvarezem (45-1-1, 32 KO) może okazać się jedną z najbardziej kasowych walk w historii tego portu. De La Hoya liczy, że starcie pomiędzy tymi pięściarzami sprzeda się w ilości około 2 mln pakietów PPV.

“Ta walka to będzie sukces. Zobaczcie na ludzi, zobaczcie na te kamery i na podekscytowanie tym pojedynkiem wszystkich ludzi. To starcie może przewyższyć zainteresowanie pojedynku De La Hoya vs. Trinidad i sprzedać się w ilości 2 mln PPV. To wielkie wydarzenie.” - powiedział Fighthype, De La Hoya.

Ranking sprzedaży pakietów PPV:

Floyd Mayweather Jr. vs. Manny Pacquiao 4.4 mln PPV
Floyd Mayweather Jr. vs. Oscar De La Hoya 2.4 mln PPV
Floyd Mayweather Jr. vs. Saul “Canelo” Alvarez 2.2 mln PPV
Evander Holyfield vs. Mike Tyson II 1.990 mln PPV
Lennox Lewis vs. Mike Tyson 1.970 mln PPV

Mayweather: Berto wchodzi do ringu, aby walczyć

7

Najlepszy pięściarz świata Floyd Mayweather jest zadowolony z faktu, iż w ostatniej w karierze walce zmierzy się w ringu z Andre Berto. Mistrz świata federacji WBC/WBA wagi półśredniej uważa, że krytyka jaka spadła na niego za dobór rywala jest nieuzasadniona.

"Berto potrafi walczyć. To dwukrotny mistrz świata. On jest głodny walki. Wchodzi do ringu z myślą o tym, aby stoczyć wojnę. Jego walki nigdy nie są nudne, dlatego spodziewam się bardzo trudnej walki. Przed moją ostatnią walką wszyscy stawiali na piedestale Pacquiao i zobaczcie co się stało podczas pojedynku. Wszedłem do ringu i zrobiłem to, co należało, aby ten pojedynek wygrać. Bez względu na to, kto byłby moim rywalem i tak znalazłaby się rzesza krytyków. Niektórzy nigdy nie są zadowoleni. Ale ja jestem zadowolony." - powiedział Mayweather.

Amerykanin twierdzi, że jest w pełni usatysfakcjonowany tym, co osiągnął w zawodowym boksie i chciałby godnie pożegnać się z fanami tego sportu.

“Nie jestem już tym samym Floydem Mayweatherem, którym byłem w wieku 21-22 lat. Ale wraz z wiekiem przychodzi mądrość. Sport jakim jest boks był dla mnie dobry. To było coś wspaniałego. 49 walka jest dla mnie bardzo ważna, ale każda walka była dla mnie ważna. Nigdy nie zlekceważyłem żadnego z rywali. Boks to moja praca. To jest coś, co traktuję bardzo poważnie. Wszystko polega na tym, aby kontrolować to, co dzieje się w ringu. Dla mnie boks był czymś niesamowicie dobrym. Ten sport doprowadził mnie do miejsca, o którym nigdy nie myślałem." - powiedział Direct TV Mayweather.

Federacja KSW wprowadza łokcie od KSW 32: Road to Wembley

KSWlokcie

Pierwsza historyczna gala KSW poza granicami Polski będzie wyjątkowa jeszcze z jednego powodu. Po raz pierwszy w historii zasady walki Federacji KSW pozwolą zawodnikom na uderzenia łokciami.
 
Od KSW 32: Road to Wembley, 31 października w Londynie oraz na wszystkich kolejnych wydarzeniach polskiej organizacji, zawodnicy będą mogli korzystać z tej niezwykle efektownej techniki zarówno w stójce, jak i w parterze.
 
- Chyba nikt nie ma wątpliwości, żeby byliśmy gotowi na wprowadzenie łokci już dawno, ale jako największa i najbardziej popularna organizacja MMA w Europie, musieliśmy poczekać na dogodny moment, kiedy otaczające nas środowisko będzie na to gotowe. Korzystnym zbiegiem okoliczności jest też fakt, że łokcie zostaną dozwolone od naszej pierwszej gali w Wielkiej Brytanii, gdzie jest to od lat nieodłączny element tamtejszych gal – tłumaczy współwłaściciel KSW Maciej Kawulski. Uderzenia łokciami są już standardem na całym świecie, a wprowadzenie ich w KSW nie tylko pozwoli zawodnikom na skuteczniejszą ofensywę w każdej płaszczyźnie, ale ułatwi im przygotowania, podczas których sparują przecież z kolegami walczącymi dla różnych organizacji.
 
Jak zmieni się przebieg walk po wprowadzeniu uderzeń łokciami wyjaśnia sędzia główny KSW Tomasz Bronder:
 
- Na pewno walki będą bardziej widowiskowe i atrakcyjne dla widzów. Łokcie w parterze czy w klinczu spowodują, że zawodnicy będą się mniej do siebie kleić, a broniący się zawodnik będzie musiał być znacznie bardziej aktywny. Podobnie w stójce, zawodnicy dostaną nowy bardzo skuteczny oręż do walki, szczególnie w krótszym dystansie.
 
Pierwsza gala KSW z dozwolonymi uderzeniami łokciem odbędzie się 31 października w Londynie. Bilety na KSW 32: Road to Wembley są dostępne na eBilet.pl iTeamPlayerWeb.com.

Grabowski: Walka Brodnickiej z Piątkowską na PBN zagrożona

Grabek i wachu

(Foto: facebook)

Zapowiedziana jako jedna z najciekawszych walk podczas gali Polsat Boxing Night, która odbędzie się 26 września w Łodzi konfrontacja pomiędzy Ewą Brodnicką (4-0, 1 KO) a Ewą Piątkowską (4-0, 3 KO) może nie dojść do skutku. Jak poinformował promotor Ewy Brodnickiej, Mariusz Grabowski strony nie porozumiały się co do limitu wagowego na ten pojedynek, dlatego walka jest zagrożona.

"Nie będzie walki Brodnickiej z Piątkowską w kategorii super lekkiej i 8 rund. Jeśli nic się nie zmieni to walki nie będzie." - napisał na twitterze Mariusz Grabowski.

Grabowski zasugerował, że chce, aby walka odbyła się w kategorii lekkiej oraz tego, aby walka była zakontraktowana na 10, a nie jak to zaproponowano 8 rund.

Wygląda na to, że organizatorzy gali, czyli telewizja Polsat po raz kolejny ma kłopot z kartą najbliższej gali. Walka pań anonsowana była przez stację jako jedno z najciekawszych wydarzeń tej imprezy i jeśli wypadłaby ona z karty to byłoby ogromne osłabienie dla całej imprezy. Wcześniej organizatorzy musieli przełknąć koszką pigułkę w postaci rezygnacji z walki na gali PBN Mariusza Wacha. "Wiking" wybrał pojedynek z Alexandrem Powietkinem, a jego niedoszły rywal Marcin Rekowski otrzymał w zastępstwie kontrakt na walkę z 46-letnim Cedrickiem Boswellem (35-2, 26 KO). Amerykanin może poszczycić się niezłym rekordem, ale nie był on aktywny od walki z Aleksandrem Powietkinem, czyli od końca 2011 roku, a w między czasie leczył kontuzję. 

Puncher: Boswell rywalem Rekowskiego na PBN!

DSC01805

Marcin Rekowski (16-1, 13 KO) na gali Polsat Boxing Night miał zmierzyć się z Mariuszem Wachem. "Wiking" ma jednak inne plany, ale udało się znaleźć godne zastępstwo. Ostatecznie 26 września rywalem "Reksa" będzie Cedric Boswell (35-2, 26 KO).

To miał być prawdziwy hit. Na starcie Wach - Rekowski czekało naprawdę wielu kibiców. Kiedy wydawało się, że wszystko jest już dopięte na ostatni guzik, "Wiking" dostał propozycję mistrzowskiego starcia z Aleksandrem Powietkinem.

Rosjanina zna doskonale właśnie Bowell. To "Sasza" był ostatnim rywalem Amerykanina - panowie spotkali się w ringu 3 grudnia 2011 roku. Pretendent został wówczas znokautowany w ósmej rundzie.

"Wyszedłem do tej walki przetrenowany. On przygotował się lepiej i był po prostu lepszym pięściarzem" - tłumaczy w rozmowie z Polsatsport.pl reprezentant USA.

Po starciu z Rosjaninem Boswell przeszedł operację barku i przekonuje, że cały czas czuje się świetnie.

"Co to za różnica, ile mam lat? Czuję się znakomicie. Cały czas trenuję i mogę obiecać, że 26 września będę gotowy. Gdyby tak miało nie być, nie przyjąłbym tej walki" - dodaje urodzony w Detroit pięściarz.

Mimo 46 lat Boswell nie zamierza zwalniać tempa i nie ukrywa, że wciąż ma mistrzowskie ambicje.

"Walka z Rekowskim jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ dzięki nie mogę wrócić do miejsca, które kocham, czyi do ringu. Wracam, bo obecnie droga do pasa wagi ciężkiej jest otarta. Poza fenomenalnym Władimirem Kliczko każdy jest do pokonania" - podsumowuje Boswell.

Mosley: Teraz chcę walki z Marquezem lub Brookiem

306405-shane-mosley

Shane Mosley (48-9-1, 40 KO) który w ostatnią sobotę pokonał Ricardo Mayorgę (31-9-1, 25 KO) nie zamierza teraz spocząć na laurach. Amerykanin już myśli o kolejnych, dużych wyzwaniach, a na jego celowniku znajdują się obecnie legendarny Juan Manuel Marquez (56-7-1, 40 KO) i mistrz świata federacji IBF w kategorii półśredniej Kell Brook (35-0, 24 KO).

"Przede wszystkim chciałbym teraz zaboksować z Juanem Manuelem Marquezem. On jest taką samą legendą jak ja, więc myślę, że stworzylibyśmy wspaniałe widowisko. Oprócz Marqueza chciałbym się też zmierzyć z Kellem Brookiem i zabrać mu jego tytuł"- powiedział Mosley.

Guillermo Rigondeaux w listopadzie powróci na zawodowy ring?

article-2520136-19F33E3E00000578-791 634x424

Guillermo Rigondeaux (15-0, 10 KO) to pięściarz bez wątpienia wybitny, jednak jego walki nie budzą większego zainteresowania wśród kibiców. Kubańczyk związał się ostatnio kontraktem z grupą Caribe Promotions, z którą niedługo później popadł w konflikt i od tego czasu pozostaje nieaktywny. Ostatnimi czasy Wasyl Łomaczenko (4-1, 2 KO) poinformował, że jego grupa zaproponowała walkę ludziom z obozu Rigondeaux, jednak oni odmówili. Jak twierdzi sam "Rigo" teraz pojawiła się szansa, że powróci on na zawodowy ring w listopadzie, dwa miesiące po tym, jak wygaśnie jego kontrakt z obecnym promotorem.

"Moi promotorzy ciągle kłamią. Nie zorganizowali mi jeszcze żadnej walki i nie sądzę, żeby to się miało teraz zmienić. To dla mnie trudny czas, który naprawdę nauczył mnie cierpliwości. Gwarantuję jednak, że wszystko się zmieni po 15 września, kiedy to wygasa mój kontrakt z promotorem. Generalnie jednak trudno jest znaleźć dla mnie rywala, bo nikt nie chce ze mną walczyć. Inni pięściarze mówią dużo rzeczy pod publikę, ale tak naprawdę nie podjęli z nami prawdziwych negocjacji. Łatwo jest być mistrzem, który tylko dobrze wygląda i dużo gada"- powiedział Rigondeaux.

Sytuacja Rigondeaux jest o tyle trudna, że nawet jeśli zostanie wolnym agentem, to ze względu na jego styl walki telewizja może nie chcieć zapłacić odpowiednio dużych pieniądzy za organizację jego walki z Wasylem Łomaczenką lub innym z najlepszych pięściarzy na świecie. Wszystko powinno wyjaśnić się w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Krzysztof Zimnoch z nowym trenerem szykuje się do powrotu na ring

00025NHUOVEETVX2-C317-F3

Pozostający nieaktywny na zawodowym ringu od października 2013 roku Krzysztof Zimnoch (17-0-1, 11 KO) szykuje się do swojego powrotu na zawodowy ring w Londynie pod okiem nowego szkoleniowca CJ Husseina. Jak sam zaznacza polski pięściarz, jest on bardzo zadowolony z tego jak do tej pory przebiegają treningi.

"Dobrze pracuje mi się z nowym trenerem. CJ Hussein stał w narożniku Derecka Chisory podczas jego ostatniej walki, choć nie pełnił tam funkcji pierwszego trenera. Chisora trenuje w tym samym gymie co ja, więc myślę, że na sparingi z nim także przyjdzie czas."- powiedział Krzysztof Zimnoch.

Z najnowszych informacji wynika, iż pięściarz z Białegostoku ostatecznie powróci na zawodowy ring 17 października podczas gali boksu zawodowego w Wieliczce.

Berto: Naprawdę wierzę, że pokonam Mayweathera

mayweather-vs-berto

Skazywany na pożarcie w walce z królem rankingów P4P Floydem Mayweatherem Jr (48-0, 26 KO), były dwukrotny mistrz świata w wadze półśredniej Andre Berto (30-3, 23 KO) wierzy, że już 12 września w Las Vegas zaszokuje bokserski świat i pokona faworyzowanego "Moneya".

"Jestem tutaj i to jest mój czas. On może mieć swój kod "MayVinci", ale ja ciężką pracą jestem w stanie go rozwiązać. Cały mój zespół jest pewny siebie. Pracowaliśmy bardzo ciężko nad wieloma elementami. Mam więcej energii i szybkości niż zazwyczaj. Nie zamierzam skupiać się tylko na ciosach na dół. Oprócz tego mam szybkość, siłę, energię, świetny sierpowy, mogę zmieniać pozycję. Istnieje wiele rzeczy, które mogę zrobić, aby wygrać. I naprawdę wierzę, że jestem w stanie to zrobić"- powiedział Berto.

Loeffler: Zwycięzca walki Gołowkin-Lemieux zostanie królem wagi średniej

ggg-lemieux-la680

Tom Loeffler, promotor mistrza świata federacji WBA, WBC-interim i IBO w kategorii średniej Gennadija Gołowkina (33-0, 30 KO) uważa, że zwycięzca hitowej walki Gołowkin-Lemieux do której dojdzie 17 października w Madison Square Garden w Nowym Jorku automatycznie zostanie uznany najlepszym pięściarzem w dywizji średniej. Przypomnijmy, że w tej kategorii 21 listopada dojdzie także do innej hitowej walki Cotto-Canelo, a pasy mistrzowskie dzierżą także Daniel Jacobs i Andy Lee.

"David to największy puncher z jakim kiedykolwiek miał okazję spotkać się Gennadij, a Gennadij to puncher z jakim jeszcze nie miał szansy walczyć David. Zwycięzca tej walki zostanie królem w kategorii średniej. Gennadij jest skupiony tylko na najbliższej walce, ale moim zadaniem jest patrzenie w przyszłość. Jeżeli HBO poźniej doprowadzi do walki Gołowkina ze zwycięzcą walki Cotto-Canelo, to bez wątpienia będzie to większe wydarzenie niż starcie Mayweathera z Pacquiao."- powiedział Loeffler.

Ellerbe: Gdyby Floyd pokonał Kliczkę i tak nie zadowoliłby wszystkich

Floyd berto promoo

Po fali krytyki jaka spadła w mediach na Floyda Mayweathera Jr. (48-0, 26 KO) za wybór na ostatniej go w karierze rywala Andre Berto, który z ostatnich sześciu walk trzy wygrał, a trzy przegrał team Mayweathera stara się w mediach tłumaczyć wybór swojego szefa. 12 września podczas gali w Las Vegas popularny "Money" wyjdzie do ringu po raz ostatni w karierze, dlatego kibice spodziewali się, że jego rywalem będzie ktoś kto obecnie jest na fali wznoszącej i tym akcentem bohater milionów zamknie swoją wspaniałą karierę.

Prezes grupy Mayweather Promotions, Leonard Ellerbe uważa, że decyzja Floyda o zakończeniu kariery oraz doborze rywala jest słuszna. Jego zdaniem Floyd osiągnął już wszystko, co było możliwe w zawodowym boksie.  

“Przychodzi taki moment w życiu, kiedy należy powiedzieć dość. Co on może więcej osiągnąć w tym sporcie? Ludzie mówią: walczy z tym facetem, potem z tamtym, a następnie jeszcze z innym. Do kiedy ma on tak walczyć?" - powiedział Ellerbe.

Ellerbe odniósł się także do tych komentarzy, które sugerowały, że Mayweather powinien spotkać się w ringu np. z Giennadijem Gołowkinem lub Amirem Khanem. Ostatnimi czasy w sieci uaktywniła się spora grupa krytyków Floyda, choć zdaniem Ellerbe żadna z walk nie byłaby w stanie ich zadowolić. Prezes MP jest przekonany, że nawet, gdyby "Money" zawalczył z mistrzem świata federacji WBO/WBA/IBF/IBO wagi ciężkiej Władimirem Kliczko i go pokonał, to i tak znalazłoby się grono umniejszających wartość tego zwycięstwa.

"Niektórzy kibice nie będą nigdy usatysfakcjonowani. Nawet jeśli Floyd powiedziałby, że ma zamiar zrobić coś co wydaje się nie do pomyślenia i poinformował, że będzie walczył z Władimirem Kliczko. Oni mówili wcześniej, że Pacquiao był super rywalem. Teraz nawet jeśli Mayweather pokonałby Władimira Kliczkę i tak znaleźliby się tacy, którzy wskazaliby mu kolejnego rywala. Nie da się zadowolić wszystkich." - powiedział Ellerbe.

Strona 1 z 1768