(Foto: Facebook.com/Marco Beniamino Brioschi)

Gala w Częstochowie: Brodnicka i Parzęczewski mistrzami świata!

Gala w Częstochowie przyniosła nam dwóch polskich mistrzów świata! Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) pokonała jednogłośnie na punkty Irmę Adler (16-8, 8 KO) i tym samym weszła w posiadanie tymczasowego pasa mistrzyni świata WBO w kategorii super piórkowej. Natomiast po zwycięstwie z Zurą Mekereshvilim (20-9, 16 KO) pas młodzieżowego mistrza świata w wadze półciężkiej zdobył Robert Parzęczewski (16-1, 9 KO).

Polska pięściarka nie ukrywała, że to najważniejsza walka w jej karierze. Brodnicka, żeby walczyć o pas tymczasowej mistrzyni świata WBO w kategorii super piórkowej, musiała się rozstać z tytułem mistrzyni Europy. Cel został jednak bez najmniejszych problemów osiągnięty. Brodnicka po prostu zdominowała Adler na przestrzeni całego pojedynku. Biła zdecydowanie częściej, a przy tym umiejętnie unikała kontrataków ze strony rywalki. Polka była bardzo mobilna i dobrze poruszała się na nogach, czym tylko utrudniała zadanie Adler. Walka była bardzo płynna i żadna z zawodniczek nie próbowała klinczować.

Sędziowie nie mieli wątpliwości. Pojedynek jednogłośnie wygrała Brodnicka, która już 24 czerwca wystąpi na Polsat Boxing Night. Wszystko wskazuje na to, że Polka na tej prestiżowej gali stanie do pierwszej obrony zdobytego w sobotni wieczór pasa tymczasowej mistrzyni świata WBO.

W drugiej walce wieczoru pas znów trafił w ręce naszego zawodnika. Parzęczewski od początku kontrolował walkę z Mekereshvilim. Był zdecydowanie wyższy i miał większy zasięg ramion. Dzięki temu umiejętnie starał się dystansować Gruzina. „Arab” boksował bardzo metodycznie. Regularnie punktował rywala, ale ten miał swoje momenty. Liczył przede wszystkim na sierpy i kontrataki. Polak jednak nie dawał się zaskoczyć. Zabrakło jednak w ciosach Parzęczewskiego większej mocy, bo bez wątpienia można było tutaj oczekiwać nokautu. Ostatecznie po jednogłośnej decyzji sędziów pas młodzieżowego mistrza świata WBO trafił do Polaka.

Wiele emocji dostarczył także pojedynek Żeromińskiego z Szotem. Ten drugi wykazał się niesamowitym sercem do walki. Już w trzeciej rundzie miał problemy z lewą ręką. Prawdopodobnie zerwał mięsień i od tego momentu boksował w zasadzie tylko prawą ręką. Żeromiński miał spore problemy z ambitnym Szotem. Sędziowie punktowali „na styku”, co tylko potwierdza, jak wyrównana była to walka (77:76, 76:76, 78:74 dla Żeromińskiego).

W innym pojedynku Marcin Siwy pokonał jednogłośną decyzją sędziów Tornike Puritchamiashvilego, który do ringu wyszedł… ze sporą nadwagą – wniósł do ringu aż 140 kilogramy. Polak od początku układał tę walkę po swojej myśli, choć brakowało tutaj konkretniejszych ciosów.

Całą galę otworzył pojedynek Eryka Ciesłowskiego z Tomaszem Gromadzkim. Dla „Zadymy”, który był faworytem, nie był to łatwy przeciwnik, ale ostatecznie wygrał większościową decyzją sędziów.

Karta walk:

waga super piórkowa, 10 rund o tymczasowe mistrzostwo świata WBO
Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) pokonała jednogłośnie na punkty (100:90, 100:90, 100:90) Irmę Adler (16-8, 8 KO)

waga półciężka, 10 rund o młodzieżowe mistrzostwo świata WBO
Robert Parzęczewski (16-1, 9 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (98:92, 96:94, 97:93) Zurę Mekereshvilego (20-9, 16 KO)

waga półśrednia, 8 rund
Michał Żeromiński (12-2-1, 1 KO) pokonał większościową decyzją sędziów (77:76, 76:76, 78:74) Krzysztofa Szota (20-21-2, 5 KO)

waga ciężka, 6 rund
Marcin Siwy (17-0, 6 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (60-54, 59:55, 59:55) Tornike Puritchamiashvilego (9-5, 5 KO)

waga super średnia, 6 rund
Tomasz Gromadzki (4-0-1, 1 KO) pokonał większościową decyzją sędziów (60:54, 57:57, 58:56) Eryka Ciesłowskiego (2-5)

Kategorie
STREFA BOKSU

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
NADCHODZĄCE GALE

Powiązane artykuły