Foto: Roc Nation Sports/Khristopher Sandifer

Kowaliow: Ward bije jak kobieta! Zniszczę go!

17 czerwca w Las Vegas dojdzie do rewanżowego starcia pomiędzy Siergiejem Kowaliowem (30-1-1, 26 KO), a obecnym mistrzem świata federacji WBA, WBO, IBF kategorii półciężkiej Andre Wardem (31-0, 15 KO). Rosjanin, który przez wiele miesięcy czekał na potwierdzenie rewanżowego starcia z Amerykaninem nie ukrywa złych emocji i co jakiś czas stara się atakować słownie swojego rywala. 34-letni były mistrz świata twierdzi, że jego 33-letni oponent nie dysponuje wystarczającą siłą ciosu, aby go znokautować i sugeruje, że siłę jego ciosu można porównać do uderzenia kobiety, a nie poważnego wojownika.

“On nie jest w stanie mnie znokautować. Ten facet bije jak kobieta. On na pewno mnie nie znokautuje. W pierwszej walce lekko leciała mi krew z nosa, a to dlatego, że uderzył mnie łokciem. To nie było po czystym ciosie, dlatego uważam, że on nie może mnie znokautować. Zniszczę go. Będę uderzał jeszcze mocniej i mocniej, aż go zniszczę i dostarczę mu bólu. Uwielbiam sprawiać ból swoim przeciwnikom. On jest teraz moim rywalem i zasłużył sobie na to.” powiedział Siergiej Kowaliow.

Rosjanin nie ukrywa, że nie pała sympatią do Amerykanina, ponieważ ten nie dał mu żądnego powodu do tego, aby go polubić. Zdaniem Kowaliowa zachowanie Warda po rewanżowej walce sprawiło, że stracił on do niego szacunek.

“Straciłem do niego szacunek. On zachowuje się jakby chodził z koroną na głowie. On myśli, że jest kimś. Ja go nie lubię. Zresztą nie ma powodu, abym go lubił. To nie jego wina, że sędziowie dali mu wygrać ten pojedynek. To, co powinien teraz zrobić Ward, to pokazać w ringu, że jest prawdziwym mężczyzną. Powinien powiedzieć, że nie zasłużył sobie na te tytuły i oddać je mnie. A potem powiedzieć, że w rewanżowej walce przekonamy się, który z nas jest lepszy. Ale zamiast tego on zachowuje się jak tchórz, tak jakby on naprawdę wygrał ten pojedynek. To sprawia, że go nie lubię. Po raz pierwszy od naszej walki widziałem go w niedzielę w lobby. Potem zobaczyłem go w poniedziałek na konferencji. Gdy popatrzył na mnie miałem ochotę walnąć go w łeb. Nie mam mu nic do powiedzenia.” – powiedział Siergiej Kowaliow.

Kategorie
STREFA BOKSU

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
NADCHODZĄCE GALE

Powiązane artykuły