Foto: BoxingNews.pl

Wawrzyk przerywa milczenie: nigdy świadomie nie stosowałem żadnej substancji zabronionej

Pięściarz kategorii ciężkiej Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO), który od kilku dni stał się głównym bohaterem afery dopingowej postanowił zabrać głos w całej sprawie i wypowiedzieć się na temat zaistniałej sytuacji. Przypomnijmy, że testy dopingowe, które przeprowadzone zostały 15 i 16 stycznia wykazały w organizmie polskiego pięściarza obecność Stanozololu, którego stosowanie jest zabronione. W związku z zaistniałą sytuacją Andrzej Wawrzyk został usunięty z karty gali, która odbędzie się 25 lutego, gdzie miał walczyć o tytuł mistrza świata federacji WBC z Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO).

Dziś na Facebooku Andrzej Wawrzyk opublikował dziś oświadczenie, w którym utrzymuje, że jest niewinny i nigdy świadomie nie przyjmował żadnych środków dopingujących oraz, że zamierza wykorzystać wszystkie możliwości, aby oczyścić swoje nazwisko.

 

OŚWIADCZENIE
ANDRZEJA WAWRZYKA

Szanowni Państwo,

w związku z ostatnimi doniesieniami medialnymi w sprawie wykrycia przez VADA w moim organizmie substancji zabronionej oraz licznymi pytaniami o moje stanowisko w sprawie, chciałbym oświadczyć, że zamierzam podjąć wszystkie możliwe czynności w celu wyjaśnienia sprawy.

Tak samo jak Państwo tak i ja z ogromnym zaskoczeniem przyjąłem do wiadomości wyniki analiz laboratoryjnych próbki „A” oraz „B”. Chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że nigdy świadomie nie stosowałem żadnej substancji zabronionej, co więcej będąc uczestnikiem programu „WBC Clean Boxing Program”, którego założeniem są niezapowiedziane kontrole antydopingowe, miałem pełną świadomość bycia poddawanym kontrolom antydopingowym w trakcie przygotowań do walki.

Zaplanowana walka z Wilderem była dla mnie najważniejszą walką w życiu, do której sumiennie się przygotowywałem, chcąc udowodnić swoją wartość pięściarską. Nigdy nie spodziewałbym się, że zamiast walki z Mistrzem Świata przyjdzie mi obecnie podjąć inną walkę – tym razem w zakresie udowodnienia, że nigdy świadomie nie zastosowałem substancji zabronionej.

Chciałbym również poinformować i potwierdzić, że niezwłocznie po wyniku próbki „A” przekazałem do laboratorium stosowane w trakcie przygotowań suplementy, w celu ich analizy pod kątem możliwości zanieczyszczenia wykrytą w moim organizmie substancją zabronioną. O wynikach analiz poinformuje niezwłocznie po ich otrzymaniu.

Ponadto mój sztab szkoleniowy kontaktował się Komisją do Zwalczania Dopingu w Sporcie, celem przeprowadzenia niezależnej analizy próbki „B”, co jednak nie było możliwe ze względu na przepisy antydopingowe. W tej chwili czekam również na pełną dokumentacje związaną z wynikami analiz próbki „A” oraz „B”, której do dnia dzisiejszego nie otrzymałem, a którą zamierzam również poddać weryfikacji.

Głęboko wierze, że wszystkie działania jakie zamierzam podjąć doprowadzą do wyjaśnienia niniejszej sprawy, co pozwoli mi na odzyskanie dobrego imienia, nie tylko wśród kibiców i środowiska bokserskiego, ale i całego sztabu szkoleniowego, a także mojej grupy promotorskiej.

Jednocześnie dla dobra sprawy, do czasu uzyskania wyników laboratoryjnych dotyczących badanych suplementów, nie zamierzam jej dalej komentować. Chciałbym również prosić kibiców oraz przedstawicieli mediów, by nie wydawali w mojej sprawie wyroku i nie osądzali mnie, do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy.

Andrzej Wawrzyk

Kategorie
Hot NewsSTREFA BOKSU

Dodaj komentarz

8 Komentarzy do "Wawrzyk przerywa milczenie: nigdy świadomie nie stosowałem żadnej substancji zabronionej"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Blokers
Gość
Blokers

Nawet jak w odżywce będzie smalec z pyty kozy, który podnosi estrogen i jakieś inne koksy to i tak nie zmieni to tego, że koleś dał po kieszeni i sobie i promotorom.

Cpun
Gość

A co ma ten biedny Wawrzyk gadać jak nie to, że jest niewinny. Teraz to mu tylko to zostało. Kibice i tak już go za jajca powiesili, ale chociaż u promotorów musi się wytłumaczyć, bo ci kasę mu na życie dają. Słabo to widzę.

Komornik
Gość
Komornik

Jak dla mnie to on może gadać co chce i tak to go już nie uratuje. Żeby być tak głupim, żeby się koksować świadomie czy nie przed taką walką. Ja jebie. Ja bym wylazł do tego Wildera nawet bez treningu, a koks to bym odstawił z rok przed walką.

NOKAUT
Gość
NOKAUT

Już kuta*y na Wawrzyka najeżdżają. Kto na siłowni był to wie, że koks w sporcie zawsze będzie. Chłopak się nie oczyścił i nie plujcie na niego. Nie on pierwszy i nie ostatni. A co w MMA sami napizgani walczą i nawet kontroli nie ma. A cwele się czepiają Wawrzyka.

Samotny Wilk
Użytkownik
Samotny Wilk

Twierdzi, że nie wiedział co ładuje w swój organizm. Podałby nazwę tego czegoś to byśmy sobie skład sprawdzili w necie.

John Rambo
Użytkownik
John Rambo

Wstrzymam się zgodnie z prośbą z jeba*iem Wawrzyka. Współczuję mu jego własnej głupoty. Ja już pisałem, że trzeba być koczkodanem, żeby walić przed taką walką jakiś towar. Ja się spodziewałem, że jeszcze ktoś po Cieślaku wpadnie. Niech się próbuje oczyścić, chociaż szansę na to niewielkie.

Tiger
Użytkownik

Ja mu wierzę, że on nie wiedział, że brał doping. Za głupi na to jest, żeby czytać skład tego co bierze. Nikt mu tego nie kontrolował i to też wygląda jak amatorka.

Fighter
Użytkownik
Fighter

Wierzę mu. Te testy były niepotrzebne i ten co je wymyślił powinien dostać kilka ciosów. Po co te testy? Byłaby fajna walka, a tak nic nie będzie.

wpDiscuz
NADCHODZĄCE GALE

Powiązane artykuły