Foto: Matchroom Boxing

Joshua wygrywa przez nokaut w 11 rundzie z Kliczko po wielkiej ringowej wojnie!

W sobotni wieczór na stadionie Wembley w Londynie odbyła się jedna z największych ringowych wojen w historii boksu w kategorii ciężkiej. Naprzeciw siebie w ringu stanęli mistrz świata organizacji IBF Anthony Joshuą (19-0, 19 KO) oraz były mistrz świata wagi ciężkiej Władimir Kliczko (64-5, 54 KO). 

Brytyjczyk do pierwszej rundy wyszedł dość spięty i widać było, że ma respekt do rywala. Ukrainiec w swoim stylu lewym prostym starał się kontrolować poczynania rywala. Joshua nastawiony na mocne uderzenie doczekał do końca pierwszej rundy, ale i Kliczko nie był zbyt aktywny. Rundę można było nazwać rozpoznawczą. Druga runda pokazała, że to Władimir Kliczko jest bardziej spokojny i stara ustawić sobie rywala. Brytyjczyk nie mógł poradzić sobie z taktyką rywala. Zdenerwowanie było u niego nad wyraz widoczne. W trzeciej rundzie Kliczko znów bardzo dużo chodził, czym irytował rywala. Joshua szukał rozwiązania siłowego w tej rundzie, ale praktycznie żaden z jego ciosów, a było ich niewiele nie trafił czysto przeciwnika. Ukrainiec kontrolował poczynania mistrza świata i szukał dostępu do jego szczęki.

Czwarta runda rozpoczęła się od szybkiego ataku Władimira Kliczki. Na odpowiedź ze strony Joshuy kibice czekać musieli prawie minutę. Ukrainiec kontrolował poczynania rywala i przygotowywał sobie atak na prawy sierpowy. Kolejna runda zapisana na konto Władimira Kliczki, który po prostu boksował swoje i o dziwo nie nudził i nie klinczował.

Piąta odsłona tej walki zaczęła się od ostrego ataku Brytyjczyka, któremu po serii ciosów udało się posłać na deski Władimira Kliczkę. Joshua sądził, że Ukrainiec skapituluje i mocno się rozczarował. Kliczko odpowiedział i niewiele brakowało, aby posłał Joshuę na deski. Brytyjczyk na miękkich nogach doszedł przetrwał tę rundę i na miękkich nogach doszedł do narożnika.

Szósta runda to kryzys Anthony’ego Joshuy, który wypluł ochraniacz na szczękę. Brytyjczyk nie miał siły, co widział Kliczko i z premedytacją to wykorzystał. Ukrainiec mocnym prawym prostym posłał Brytyjczyka na deski, a ten z trudem podniósł się z maty. Kliczko szukał możliwości do zakończenia tej walki przed czasem, ale w tej rundzie nie udało mu się skończyć rywala.

W siódmej rundzie Brytyjczyk skupił się na gadaniu. Widać było, że ma coraz mniej siły i skupił się nie na boksie, a na gadaniu do Kliczki. Ukrainiec nie dał się prowokować i coraz bardziej rozbijał rywala. Ręce Joshuy wędrowały coraz wyżej, a Kliczko niczym snajper regulował sobie celownik, aby wystrzelić kulę, która wykończy rywala.

Rudna ósma to kolejne punkty na koncie Władimira Kliczki. Ukrainiec lewym prosty kontrolował poczynania rywala i czekał na moment, w którym mógłby zadać mocny prawy. Joshua nie miał recepty na dobrze boksującego rywala. Dziewiąte starcie to wyczekiwanie Władimira Kliczki na atak z prawej ręki i nerwowe ataki Joshuy. Brytyjczyk czuł, że zwycięstwo w tej walce wymyka mu się z rąk i desperackimi atakami, w swoim stylu, czyli na siłę szukał możliwości do trafienia rywala. Kliczko czując zagrożenie wchodził w klincz, czym blokował Brytyjczyka.

Dziesiąta runda miała być tą, w której Władimir Kliczko zgodnie z zapowiedziami Witalija miał znokautować Anthony’ego Joshuę. Ukrainiec wyglądał na doskonale dysponowanego i pełnego energii. Joshua próbował coś zdziałać, ale były to tylko pojedyncze uderzenia. Kliczko w swoim stylu czekał na odpowiednią okazję do zadania prawego, który zresetuje serwer rywalowi. Ostatecznie sporo pracy w tej rundzie miał sędzia, który często musiał rozdzielać rywali.

Jedenasta runda zaczęła się od ataków Joshuy, który trafił Kliczkę i Ukrainiec odczuł to uderzenie. Brytyjczyk nie rzucił się jednak do ataku, ponieważ najzwyczajniej w świecie brakowało mu siły. Czempion IBF czekał na to, aby zadać mocne uderzenie i to mu się udało. Mocny prawy podbródkowy na szczękę sprawił, że Kliczko padł na matę. Ukrainiec wstał z maty, ale po chwili znów znalazł się na deskach. Sędzia dopuścił do kontynuowania tego pojedynku, ale Kliczko nie był w stanie dojść do siebie. Joshua wykorzystał swoją szansę i zamknął Kliczkę w narożniku i seriami ciosów zmusił sędziego do przerwania walki.

Tym samym przez TKO w 11 rundzie pojedynek, który przejdzie do historii boksu zawodowego wygrał Anthony Joshua, który tym samym zunifikował tytuły organizacji IBF, IBO i WBA.

Kategorie
STREFA BOKSU

Dodaj komentarz

8 Komentarzy do "Joshua wygrywa przez nokaut w 11 rundzie z Kliczko po wielkiej ringowej wojnie!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
reggie
Gość
reggie

jak wypowiadali sie zawodnicy po walce bo tego juz nie widzialem ??

crazy
Gość

dobra walka ale WŁAD przewidywalny nic nie wywnioskowal z walki z Furym zero praktycznie ciosow na korpus to go zgubilo ta bierna postawa ale walka dobra hehe coraz blizej WŁAD jest PBN w POLSCE ;))) a co do AJ hmmm nie sadze by dal rade Furemu albo Wilderowi

BorSuk
Użytkownik
BorSuk

To PBN to będzie niewypał. Karta walk tragiczna. Walka wieczoru jakiś żart. Kpina i tyle.

crazy
Gość

PBN niewypał ? co ty jurek hehe sam na jednej nozce wykupisz pewnie hehe gwarantuje ci ze bedzie 10x lepsza niz teraz ten London gdyby nie WŁAD vs AJ to kicha po prostu ta gala byla ale Anglikow stac i z rekawa moga robic takie imprezy hehe !

Bentley
Gość
Bentley

Takich emocji nie miałem nawet po tym, jak pierwszy raz ślizgałem się bez gumy. Joshua to mój idol. Kocham tego kolesia. To czego dokonał wczoraj będę pamiętał do końca życia.

CZOPEK
Użytkownik
CZOPEK

Niesamowity był ten pojedynek. Tym boks różni się od MMA. Tu są prawdziwe wojny w ringu, ale z klasą, a nie napier…anie bez sensu i zasad. Jak jakieś żule na ulicy. Oby doszło do rewanżowej walki, bo to czego obaj dokonali wczoraj Kliczko i Joshua przeszło do historii tego sportu. Dla takich chwil warto kochać ten sport.

Tiger
Użytkownik

Stawiałem na Joshue i wygrał. Kliczko jest stary i to bylo widać. Walka powinna skończyć się dużo szybciej.

wpDiscuz
NADCHODZĄCE GALE

Powiązane artykuły