Szpilka vs Jennings foto2
Foto: PBC

Szpilka: O potencjalnych zmianach dowiedziałem się z twittera! Jestem wku**iony!

Czołowy polski ciężki Artur Szpilka (20-2, 15 KO) nie ukrywa, że dość mocno przeżył informację o tym, że jego planowana na 25 lutego walka z Dominikiem Breazealem (17-1, 15 KO) może ostatecznie nie dojść do skutku. Polak w rozmowie z bazyliowymus.blogspot.com powiedział, że po zamieszaniu jaki powstało wokół tej walki jego motywacja do ciężkich treningów mocno spadła. Co ciekawe polski pięściarz twierdzi, że o zmianie swojego przeciwnika dowiedział się z portalu społecznościowego, na którym red. Andrzej Kostyra ujawnił tę informację.

„O potencjalnych zmianach dowiedziałem się z Twittera, z wpisu Andrzeja Kostyry. Dzwoniłem do promotorów, którzy też nic nie wiedzieli. Cała ta sytuacja jest popieprzona, bo wszystko było dogadane, dwa tygodnie temu ustaliliśmy szczegóły. Breazeale jako pierwszy ogłosił naszą walkę, potem ogłosiłem to ja, następnie cała reszta, a teraz wychodzą takie rzeczy. Jestem wnerwiony, bo ciężko trenuję, wszystko mam ustawione pod walkę, konkretnego zawodnika, a teraz takie coś. Niby mam tam walczyć, ale ma być zmieniony mój przeciwnik, zobaczymy. (…) Jestem nie tyle zawiedziony, co wku**iony. Zawieść mogę się na koledze, ale to jest boks. Wiem jak to wszystko funkcjonuje i z takimi sytuacjami trzeba się liczyć, ale jest to bardzo nieprofesjonalne. Cała ta sytuacja przekonuje mnie tylko do tego, że jak się na coś uprę, to muszę się tego trzymać. (…) Byłem bardzo zmotywowany, ale od kiedy pojawiły się te wiadomości, to te treningi w ciągu ostatnich dwóch dni są takie dziwne. Niby idę na trening i oczywiście trenuję, ale już inaczej się czuję. Takie niepotrzebne zamieszanie ma na pewno duży wpływ na psychikę i głowę.” – powiedział popularny „Szpila” na łamach blogu bazyliowy MUS.

„Tak jak było ustalone, jutro mam sparing. Tym bardziej jest to chore, że do walki zostało trochę ponad miesiąc, więc już wszystko powinno być dopięte, ustalone i ogłoszone, kto z kim walczy. Możemy narzekać na nasze polskie warunki, ale u nas przynajmniej wiadomo, że jeśli chodzi o te ważniejsze walki, to są ustalane z wyprzedzeniem. Wiadomo, że nie ma to przełożenia na te mniejsze, ale nie oszukujmy się, chodzi o zupełnie inne pieniądze.”powiedział Artur Szpilka.

Cała rozmowa z arturem Szpilką na bazyliowymus.blogspot.com

Kategorie
Hot NewsSTREFA BOKSU

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
NADCHODZĄCE GALE

Powiązane artykuły